Remont Konesera nabiera rozpędu

Jeden budynek na terenie dawnej fabryki wódek Koneser został już wyremontowany. Trochę też zostało wyburzone, trwa remont kolejnych. W kompleksie powstaną mieszkania, biura, teatr, apartamenty, lofty i powierzchnie usługowe. Ma być też miejsce na wystawę polskiego designu. Całość będzie dostępna dla przechodniów i rowerzystów. Nie będzie parkowania „pod blokiem”. Parkingi będą tylko pod ziemią.

Na terenie Konesera widać pierwsze efekty prac. Od strony ulicy Ząbkowskiej uwagę zwracają jasne cegły kordegardy. Odcinają się od reszty muru i bramy, które dopiero czekają na rewitalizację.

 

Rok temu ruina, a teraz…

W środę firma BBI Development – znana m.in. z planów budowy wieżowca wspólnie z archidiecezją warszawską czy planów odbudowy pasażu Simonsa – oficjalnie prezentowała wyremontowany budynek. Rok temu nie było w nim większości stropów, na piętra wchodziło się po rozgrzebanej klatce schodowej, a na poddaszu dopiero montowano szyby w gigantycznym świetliku wybitnym wzdłuż kalenicy. Teraz to zupełnie inne miejsce.

Na parterze udało się odtworzyć najwięcej z historycznego wystroju budynku, który powstał w 1895 roku. – Do odtworzenia wzoru kafelków na podłodze użyliśmy wszystkich oryginalnych, które się do tego nadawały. Nowe musieliśmy sami przycinać, bo zgadzał się kolor, ale nie rozmiar. Wewnętrzna stolarka została zachowana – relacjonuje Krzysztof Tyszkiewicz z należącego do BBI biura projektowego Juvenes Projekt.

Alkoholowe skojarzenia

Za bramą zmiany są jeszcze większe – po lewej uwagę zwraca uporządkowany teren i frontowa elewacja odremontowanego gmachu. Dalej, tam gdzie jeszcze kilka tygodni temu stała potężna, powojenna hala, dziś jest już tylko kupa gruzu. To początek przygotowań do kolejnych etapów inwestycji, która promowa będzie hasłem „Monopol na sukces”.

Zresztą lubianych przez Polaków alkoholowych skojarzeń będzie w tej inwestycji więcej, choćby w nazwach poszczególnych budynków.

Jak przed wojną

Wewnętrzne drzwi doczekały się klamek wyprodukowanych według wzoru znalezionego na budowie. Uwagę zwracają też czarne, obracane włączniki światła, wyglądające jak przedwojenne.

Największym wyzwaniem okazało się odtworzenie okien. – Do użycia nie nadawały się ani te, które się zachowały, ani te, które wstawiono później. Zresztą te drugie były w gorszym stanie – mówi architekt. Biuro przygotowało niezwykle szczegółową dokumentację każdego elementu ram i szprosów. Na tej podstawie zrobiono nowe, a jedyna różnica, to podwójne szyby wstawione ramy o historycznym kształcie. Oryginalna jest większość okiennych okuć, a tam, gdzie nie dało się ich zachować, nowe wiernie naśladują stare. – Użyliśmy nawet śrub do płaskiego a nie krzyżakowego śrubokrętu, które stosuje się dziś – podkreśla architekt.

Biuro na historycznym poddaszu

Z parteru na wyższe kondygnacje prowadzi nowoczesna klatka schodowa z windą po środku. Wystrój pierwszego piętra to nadal wnętrze historyczne, ale już nie zabytkowe. Jego charakter podkreślają ściany, na których odsłonięto różnorodne wątki cegieł. Podłogę pokrywa już jednak nowoczesna wykładzina w odcieniach szarości i błękitu. Pod nią zaś kryje się typowa, biurowa podłoga z okablowaniem komputerowym. – Biuro spełnia wszystkie wymogi klasy A – zapewnia Rafał Szczepański, prezes BBI. I dodaje: – Jest już w całości wynajęte.

Nieużytkowe dotąd poddasze też zmieniło się w biuro. Dzięki pomalowanym na biało belkom i świetlikowi w dachu wydaje się duże i przestronne. Zajmą je architekci z Juvenes Projekt, którzy stąd będą doglądać całej inwestycji.

Mieszkania dla koneserów

A ta dopiero teraz nabierze tempa. – Na tym budynku dopiero uczyliśmy się Konesera, poznawaliśmy jego tajemnice i sprawdzaliśmy, jak zmienić je w atuty. Teraz wcielimy to w życie na całym pięciohektarowym terenie – zapowiada inwestor.

W drugim etapie wyremontowany zostanie budynek tzw. Mennicy (na terenie Konesera przez pewien czas, oprócz wódki, produkowano bilon) na rogu Markowskiej i Białostockiej. Znajdzie się w nim 10 loftów, które są już zarezerwowane.

Obok staną nowe budynki Skrabnicy i Wytwórni. W nich też będą mieszkania, o powierzchni od 35 do 120 metrów, w cenie około 8 tys. złotych za metr. Te największe będą dwupoziomowe i stylizowane na poprzemysłowe (tak zwane soft-lofty). Reszta będzie już typowa, ale o wysokości 3 metrów. Na budowę tej części inwestor ma już pozwolenie.

Docelowo mieszkania powstaną też wzdłuż ulicy Nieporęckiej. W sumie będzie ich ponad 200, a nad projektami tych budynków pracują firmy ARE Wacławek i Stiasny oraz Bulanda, Mucha Architekci.

Wystawa designu i teatr

W samym środku całego kompleksu, w nowych budynkach na miejscu rozebranej hali i w pozostałych zabytkowych wnętrzach powstaną z kolei budynki komercyjne – biurowe i handlowe, po około 22 tysiąca metrów kwadratowych.

– Tworzymy projekt mixed-use, bo chcemy, by Koneser stał się kawałkiem prawdziwego miasta, żyjącego całą dobę. Z tego samego powodu teren nie będzie zamknięty, a cały ruch samochodowy sprowadzimy pod ziemię. Pod częścią komercyjną będzie parking na 1000 aut i rampy rozładunkowe, a pod budynkami mieszkaniowymi garaże dla mieszkańców – zapowiada Szczepański. – Koneser będzie strefą dostępną dla pieszych i rowerzystów – dodaje.

Z kolei budynek dawnej Rektyfikacji z charakterystycznym kominem zostanie odremontowany i w całości przeznaczony na działalność kulturalną. Deweloper prowadzi już rozmowy z Muzeum Narodowym. Chce tu ulokować stałą ekspozycję dotyczącą polskiego designu, z eksponatów, które dziś kurzą się w magazynach.

Źródło: Karol Kobos//mz
tvnwarszawa.pl

Z dnia by 4dmin jako Aktualnosci

Comments are closed.