Mural na Ząbkowskiej – czy to na prawdę największy mural w Europie?

Mural na Ząbkowskiej, czyli jak komercha wygrała z historią i systemem

Bycie „naj” na arenie międzynarodowej to chyba aspiracja każdego z krajów. Polska ma np. największy na świecie pomnik Jezusa w Świebodzinie /ściślej Figurę Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata/ (choć nie wiadomo czy niebawem nie zdeklasuje go pomnik pod Lublinem ;) grunt, że nadal w Polsce ), zapowiedziano budowę w Warszawie największego europejskiego wieżowca, więc dlaczego nie mielibyśmy mieć największego w Europie muralu? Bicie rekordów jest fajne. Każdy chce się wyróżnić, pokazać, zasłynąć. Przesłanki są wielorakie, czasami nawet szlachetne. Zwykle jednak gdzieś tam na dnie, zaszyty jest podprogowy cel, który na pierwszy rzut oka nie jest widoczny. Ale rzecz jest prosta – jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Podstęp czy dobre intencje?

Praga ma cały szereg przypisanych ikon i symboli. Wielu też darzy ją szczerym i głębokim patriotycznym uczuciem, niektórzy zwykłą sympatią, inni sentymentem. Nic dziwnego. Nie jeden przedsiębiorca pragnie mieć swoje miejsce na lata, widoczne w jednej z najpiękniejszych dzielnic Warszawy tym bardziej, jeśli tym miejscem ma być ściana zabytkowej kamienicy, która przetrwała obie wojny światowe, a wybudowana została w 1892 roku. Wiele te ściany widziały, wiele słyszały, wiele przetrwały. Na nich zapisana jest historia znana i nieznana. Pamiętana i zapomniana.
Wykazując troskę o zabytkową architekturę, powołując się na przywiązanie do Starej Pragi oraz argumentując swój wniosek chęcią podtrzymywania polskiej tradycji i historii, firma Wedel wystąpiła do konserwatora zabytków o wydanie pozwolenia na wykonanie największego muralu w Europie. Miał on mierzyć 1200 mkw. Wszak same zakłady produkcyjne Wedla mieszczą się całkiem niedaleko – i również są częścią historii Pragi.

Co będzie przedstawiał mural na Ząbkowskiej?

Co miałby przedstawiać? Pewną historię, która miała miejsce dokładnie 80 lat temu w 1936 roku i która wpisała się, jako symbol oraz przełom w dziejach wspomnianej fabryki czekolady. Mowa tu o przedstawieniu właścicielowi owej fabryki, przez jej głównego technologa, nowej pianki – czyli ptasiego mleczka.
Pomysł całkiem zacny. Prezentowany projekt spotkał się ze wstępną aprobatą, do czasu, gdy… nie został zwizualizowany.
Być może w mowie Wedel był przekonujący. Być może nawet intencje były początkowo szczere. Niemniej malunek, który miałby pokryć największą ścianę w Warszawie, na dodatek budynku, który pamięta więcej, niż niejeden z naszych dziadków, jest – mówiąc z lekka – profanacją.

Największy mural w Europie wcale nie taki największy.

Projektantka muralu, wykazując zaangażowanie w wykonanie zlecenia, nie oszczędziła pikseli ustalając wielkość logo firmy, na której wniosek i zlecenie „ozdoba” ma powstać. Tym samym, na ścianie mierzącej 60 metrów szerokości i 20 metrów długości, skromną 1/3 ma zająć logo marki Wedel.

TVN Warszawa dotarło do informacji, iż mural w Legionowie, który ma 750 metrów długości i 2200 metrów kwadratowych powierzchni – jest z przyczyn oczywistych większy. Do walki o tytuł największego mógłby też zapewne stanąć mural Blu przy al. Jana Pawła II. Czyli znowu ściema.
We wniosku do konserwatora zabytków zapomniano wspomnieć o tym drobnym szczególe, że intencją nie jest artystyczny mural, nie jest nią też edukująca historia, a czystej maści reklama.
Sprawa nadal w toku. Prace nad malowaniem ściany już się rozpoczęły, a ostateczna wersja projektu, zaprezentowana przez Wedla wzbudziła niemałe oburzenie i sprzeciw – w niesamowitym kraju żyjemy! Pojawiły się także aspekty prawne, które przytacza stołeczny konserwator zabytków mówiąc, że niezależnie od subiektywnych opinii, taka forma muralu jest niezgodna z pozwoleniami i planem miejscowym.

Dodajmy także, że ściana ta była już wykorzystywana jako wielkoformatowy nośnik reklamy – miniona epoka zostawiła po sobie wspomnienie:

Mural na Ząbkowskiej - dawno emu

 

Reklama na ścianie - Ząbkowska 1982

 

Zapraszamy też do obejrzenia galerii historycznych zdjęć Ząbkowskiej – zwłaszcza dawnego drewnianego dworku z kolumnami, który stał dokładnie w tym miejscu.

 

Dworek drewniany z kolumnami ul Ząbkowska

 

 

Dworek drewniany z kolumnami ul Ząbkowska

 

Dworek drewniany z kolumnami ul Ząbkowska
Z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój zdarzeń.

Z dnia by 4dmin jako Aktualnosci, Przestrzeń miejska

Comments are closed.